badanie ekg

Wyprzedzić chorobę - Satroecg S.A.

15.10.2026

Zawał serca często przychodzi bez ostrzeżenia, a tradycyjne EKG bywa zbyt mało precyzyjne, by wychwycić wczesne sygnały zagrożenia. Polski system ma to zmienić. Dzięki analizie 4D i sztucznej inteligencji pozwala lekarzom zajrzeć głębiej w pracę serca, a w przyszłości także monitorować pacjentów w ich własnych domach. O tym, jak działa ta technologia i co oznacza dla bezpieczeństwa chorych, opowiada doktor Adam Koprowski, szef SATROECG S.A.

Lekarze mogą teraz zajrzeć w głąb ludzkiego serca dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej. Taką szansę daje SATROECG. Co odróżnia go od zwykłego EKG?

To inteligentny system do analizy pracy serca u pacjentów po incydentach kardiologicznych, takich jak zawał serca. Łączymy w nim tradycyjne badanie EKG z  innowacyjną analizą sygnału w czterech wymiarach i sztuczną inteligencją. Dzięki temu lekarz zobaczy znacznie więcej niż na zwykłym wydruku z aparatu EKG. Każdy kto je robił wie, że to tylko płaski wykres na papierze. Żeby go ocenić, trzeba często polegać na własnym wyczuciu. Nasz system to zmieni.

Rozumiem, że takie badanie jest bardziej dokładne?

Zdecydowanie tak. Wyobraźmy sobie, że tradycyjne EKG to zdjęcie serca zrobione z daleka i w dodatku czarno-białe. Rozwiązanie, które opracowaliśmy, działa jak nowoczesny skaner 4D. Rozbija sygnał z serca na drobne części i pozwala ocenić  jego pracę. Dzięki temu lekarz nie będzie zgadywać, co dzieje się w środku. On to po prostu zobaczy na ekranie komputera. To tak, jakbyśmy mogli oglądać las z góry za pomocą drona z bardzo dokładną kamerą, a nie tylko słuchali opowieści. Zamiast ogólnego widoku, lekarz dostanie konkretne dane, o aktywności elektrycznej obszarów pracującego serca. To sprawia, że badanie będzie pewne i nie będzie zależało od subiektywnej opinii.

Czyli lekarz wcześniej wykryje nieprawidłowości, które mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Co zatem zyskuje pacjent?

Przede wszystkim czas. Dziś pracujemy już nad kolejną, bardziej mobilną i dostępną wersją czyli SATROECG AI, która pozwoli na ocenienie badania EKG wykonanego przez samego pacjenta we własnym domu. System będzie przeznaczony do monitorowania pacjentów po incydentach kardiologicznych, u których występuje wysokie ryzyko np. ponownego zawału mięśnia sercowego. Pacjent czuje się dobrze, a w jego organizmie już dzieje się coś złego. Nasz system będzie wychwytywać bardzo drobne zmiany. Pozwoli wykryć niedokrwienie serca, zanim pojawią się pierwsze objawy czy ból. To da nam  szansę na szybką reakcję i skuteczną pomoc.

Czy to też oznacza, że badanie serca będzie teraz prostsze?

To nasz główny cel. Chcemy, aby diagnostyka była szybka i dostępna dla każdego. Urządzenia do monitorowania pracy serca stają się mniejsze i łatwiejsze w obsłudze. Sztuczna inteligencja z kolei pomaga lekarzowi szybciej opisać wynik i zacząć działać. To ogromne ułatwienie dla medyków i większe bezpieczeństwo dla osób chorych.

I chyba duża rewolucja w medycynie. Jaką rolę widzi Pan dla tych systemów w kardiologii za kilka lat?

Idziemy w stronę medycyny, która przewiduje przyszłość. Zamiast leczyć skutki zawału, będziemy mu zapobiegać. Połączenie wiedzy lekarzy z mocą komputerów - to nowa era. Cieszę się, że polska myśl technologiczna ma w tym tak duży udział. Pieniądze z Unii Europejskiej pozwoliły nam wyjść z laboratorium i zacząć sprawdzać system w prawdziwych przychodniach i szpitalach. To kluczowy krok, aby technologia trafiła do gabinetów lekarskich i do domów pacjentów. To inwestycja w nasze wspólne bezpieczeństwo i dłuższą sprawność. Ratujemy przecież ludzkie życie.

Rozmawiał: Piotr Sawczuk, eFEkty

Firma SATROECG S.A. na rozwój projektu otrzymała blisko 6,4 mln zł z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki.

Fot. materiały własne Adama Koprowskiego

Interesują Cię efekty programów w Polsce?

Przejdź do strony mapa dotacji

Szukasz wsparcia z Funduszy Europejskich? Zawsze
możesz liczyć na naszą pomoc