Polscy naukowcy z Gdańska pracują nad terapią, która wykorzysta naturalne mechanizmy układu odpornościowego. Będzie można skuteczniej rozpoznawać i zwalczać komórki nowotworowe.
Tekst: Arkadiusz Kaczanowski
Rak płuc – każdego roku taką diagnozę słyszy ponad 2 mln pacjentów na świecie. W Europie choruje około 300 tys. osób rocznie, w Polsce niemal 20 tys. Mimo postępu medycyny ten nowotwór wciąż jest bardzo trudny w leczeniu. Dlatego potrzebujemy sposobów, które działają skuteczniej na zmianę i łagodniej na cały organizm. Badania nad taką terapią prowadzi zespół z Uniwersytetu Gdańskiego. Uczelnia dostała dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki i dzięki temu przygotowuje nową metodę do badań z udziałem pacjentów.
Komórki pod lupą
Broń do walki z chorobą może kryć się w naszym ciele. We krwi znajdują się limfocyty T, czyli białe krwinki, ważne dla odporności organizmu. Niektóre z nich potrafią rozpoznać i zniszczyć komórki nowotworowe. Jest ich jednak bardzo mało. Dlatego badacze z Gdańska chcą je odnaleźć, pobrać z krwi i namnożyć w laboratorium. – Powszechnie stosowane chemio- i radioterapia nie tylko niszczą nowotwór, ale wywierają też negatywny wpływ na organizm, zwłaszcza komórki, które szybko się namnażają. W tym na komórki układu odpornościowego – mówi prof. dr hab. Natalia Marek-Trzonkowska, która kieruje pracami w projekcie. – Nasze rozwiązanie działa inaczej. Mobilizujemy naturalne zasoby organizmu, czyli układ odpornościowy. Nie wynajdujemy koła, ponieważ ono już istnieje. Wykorzystujemy komórki, które od dawna są w naszym organizmie i potrafią rozpoznać nowotwór. My jedynie im trochę pomagamy. – wyjaśnia.
Dopasowana terapia
W tej metodzie ważne jest indywidualne podejście. Guzy, nawet jeśli należą do tego samego typu nowotworu, mogą się od siebie różnić. Każdy z nich ma własne cechy i może inaczej reagować na leczenie. Dlatego naukowcy nie szukają jednego rozwiązania dla wszystkich pacjentów. – Od każdego chorego izolujemy inne populacje limfocytów T. Chodzi nam o to, aby jak najlepiej dobrać komórki terapeutyczne – tłumaczy prof. Marek-Trzonkowska.
Projekt ma przygotować terapię do badań z udziałem pacjentów. Naukowcy chcą dopracować sposób wybierania z krwi tych limfocytów T, które najlepiej rozpoznają nowotwór. Potem trzeba je bezpiecznie namnożyć i sprawdzić, czy mogą pomóc w leczeniu osób z rakiem płuca.
Badacze sprawdzają też, jak nowotwór na te limfocyty reaguje. Rak potrafi bronić się przed układem odpornościowym i osłabiać działanie terapii. Zespół badawczy chce lepiej poznać ten mechanizm, aby zwiększyć szanse powodzenia leczenia.
Wspólna praca
Zanim nowa terapia trafi do chorych, naukowcy muszą ją bardzo dokładnie sprawdzić. Na razie trwa faza testów. Potwierdzą one, czy metoda jest bezpieczna i czy ma szansę skutecznie wspierać leczenie. Ten etap wymaga niezwykle kosztownej aparatury i rygorystycznych procedur jakościowych. Potrzebni są także doświadczeni specjaliści. Dlatego gdańscy naukowcy współpracują z badaczami z Edynburga, Drezna i Lejdy. Stawką jest terapia, która w przyszłości może pomóc tysiącom ludzi.
Uniwersytet Gdański realizuje projekt „Nauka dla dobra społecznego, innowacji i skutecznych terapii (SWIFT)”. Uzyskał na to 30 mln zł z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki.